Wiara w mądrość, przebiegłość i wszechmoc spindoktorów tak bardzo wypełniła głowy naszych polityków, że poczuli się wolni od konieczności samodzielnego działania. Zamiast uprawiać skuteczną politykę, bez małostkowości, banałów i podwójnych standardów, politycy uwierzyli, że wystarczy zrobić jakiś socjotechniczny szacher-macher, by społeczeństwo uwierzyło w dobre intencje i znów obdarzyło poparciem.
„Dziś piszemy, że jesienią zmieni się wizerunek prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Prezydent będzie starał się kreować na męża stanu. Ma być spokojny, ale zdecydowany, uśmiechnięty, ale twardy. Taki, by każdy czuł, że może na nim polegać. A wszystko to ma oczywiście sprawić para macherów Adam Bielan – Michał Kamiński, którzy doprowadzili do porażki PiS w ostatnich wyborach” – podaje Dziennik Polska.
„A może zamiast słuchać tych dwu panów, lepiej zakazać im organizowania napastliwych konferencji prasowych, na których wygrażają każdemu, kto się nawinie. Może zmusić kancelarię, by zamiast tracić czas na budowanie koterii, przygotowała kilka potrzebnych ustaw. Może unikać kompromitujących potyczek z Radosławem Sikorskim i wdania się w małe partyjne gierki między Platformą i PiS Może nie zapowiadać weta wobec ustaw, których się jeszcze nie widziało. To z pewnością bardziej przekonałoby wyborców niż kolejne manipulacje spindoktorów” – czytamy w Dzienniku Polska.
Źródło: Polska – Głos Wielkopolski, Mariusz Staniszewski