Kryzys zaufania

13 10 2009

Badania Edelman Trust Barometer Polska 2009

Poziom zaufania do rządu wzrósł w Polsce od zeszłego roku z 11% do 33%.  Biznesowi nadal ufa 47% respondentów. Na tle społeczeństw europejskich Polacy wykazują mniejszą przychylność do interwencjonizmu państwa w gospodarkę. Takie wyniki, w odniesieniu do Polski, przynosi dziesiąta edycja ogólnoświatowego badania Edelman Trust Barometer, które sprawdza poziom zaufania liderów opinii do firm, instytucji i mediów.

Rząd dla globalnych wyzwań

Wyniki tegorocznej edycji badania pokazują, że polscy liderzy opinii coraz bardziej ufają rządowi i chcą, by to rząd stał się liderem zmian koniecznych do rozwiązania globalnych problemów, takich jak kryzys finansowy, czy globalne ocieplenie. Jednak, poza tymi obszarami, Polacy są mniej skłonni, niż inne społeczeństwa w Europie, popierać rząd w działalności interwencyjnej i kontrolnej w sferze biznesu (44% respondentów popierających interwencje w Polsce, w porównaniu z 65% poparcia globalnie).
Czytaj resztę wpisu »





Rynek pracy marketingowców

10 02 2009

Badania rynku pracy

Rynek pracownika? Nie w marketingu. W 2008 roku niewiele ponad 2% wszystkich ofert pracy stanowiły propozycje zatrudnienia dla marketingowców. W całym 2008 roku w portalu Pracuj.pl pojawiło się 4764 ofert pracy na stanowiska związane z marketingiem, nieco mniej niż w 2007 roku, kiedy takich ogłoszeń ukazało się ponad 5200.

Najwięcej ofert pracy w 2008 roku skierowanych było do specjalistów ds. marketingu. Ponad 10% wszystkich propozycji zatrudnienia dotyczyło tego właśnie stanowiska. Na liście najpopularniejszych stanowisk znalazły się także stanowiska menedżerskie: w 2008 roku pojawiło się blisko 400 propozycji dla menedżerów marketingu, produktu i marki. W zestawieniu Top10 znalazły się także dwa stanowiska związane z promocją bezpośrednią: merchandiser i hostessa.

Wśród ofert pracy dla marketingowców pojawiło się dużo propozycji wymagających wąskiej specjalizacji w określonej dziedzinie marketingu. Przykładem mogą być stanowiska związane z marketingiem internetowym w wyszukiwarkach (SEM) czy pozycjonowaniem i optymalizacją stron internetowych (SEO). W 2008 roku opublikowano około 70 ofert pracy związanych z tymi specjalizacjami.

Największe zapotrzebowanie na marketingowców zgłaszały – co naturalne – firmy z branży marketingowej. Prawie 2 na 10 ofert pochodziło więc z domów mediowych, agencji reklamowych, agencji interaktywnych. Niewiele mniej ofert pracy zamieściły firmy działające w branży handel i sprzedaż. Na kolejnych miejscach znalazły się instytucje finansowe, firmy telekomunikacyjne i technologiczne, agencje nieruchomości oraz firmy z branży FMCG.  Łącznie z tych 6 branż pochodziło ponad 60% wszystkich ofert zatrudnienia w 2008 roku.

Rynek pracy marketingowców jest bardzo scentralizowany. W 2008 roku największe szanse na zatrudnienie mieli mieszkańcy stolicy – pochodziło stąd blisko 40% wszystkich ofert pracy dla marketingowców. To dużo więcej niż w przypadku innych specjalizacji i całego rynku pracy, na którym średnio około 1 ofert zatrudnienia pochodzi z Mazowsza. Kolejne miejsca zajmują duże aglomeracje miejskie: Poznań, Wrocław, Katowice i Kraków. Z tych pięciu województw pochodziło łącznie blisko 70% wszystkich ofert pracy.





Komunikacja kancelarii prawnych

16 01 2009

Jakie są narzędzia komunikacji biznesowej najczęściej stosowane przez prawników?

Najpowszechniejsze jest budowanie wizerunku firmy poprzez wiedzę i doświadczenie jej kluczowych pracowników. Pracownicy poszczególnych kancelarii często więc komentują w mediach planowane zmiany prawne lub też interpretują obowiązujące przepisy. Można zauważyć przy tym, że niektóre kancelarie wręcz wyspecjalizowały się w określonych tematach. Drugim istotnym wątkiem są relacje inwestorskie – doradztwo kancelarii prawnych w tym zakresie powoduje, że często są one wzmiankowane w oficjalnych komunikatach i raportach, następnie publikowanych przez media.

Nazwy kancelarii są też wzmiankowane przy obsłudze dużych transakcji (np. Domański Zakrzewski Palinka przy kupnie przez Agros Nova firm Kotlin i Elbro). Nazwa kancelarii prawnej może pojawić się również w kontekście aktualnego wydarzenia – przykładem jest Baker&McKenzie i analiza wniosków o pozwolenie na budowę Stadionu Narodowego w Warszawie. Kancelarie informują również o awansach na kluczowe stanowiska w firmie (np. nowe osoby na stanowiskach partnerów) czy też uzyskaniem przez pracowników tytułów zawodowych (np. nowi radcowie prawni).

Kancelarie chętnie prezentują się też jako pracodawcy we wszelkiego rodzaju poradnikach dla studentów. Organizując własne konkursy dla studentów (Baker&McKenzie), fundują staże. Umożliwiają również odbycie stażu dla laureatów konkursów (White&Case i Linklaters) w „Grasz o Staż”. Podsumowanie przygotowano przy wykorzystaniu usługi monitorowania internetu NewsPoint. Do raportu wybrano kancelarie z pierwszej “10″ rankingu „Gazety Prawnej”. Jest to liczba firm odpowiednia na krótki raport, który sygnalizuje pewne tendencje i trendy w danej branży.

Do wyszukiwania zastosowano frazy złożone z 2 nazwisk założycieli kancelarii (lub 3 w przypadku nazwisk bardziej typowych dla polskiego obszaru językowego). Jeszcze większą liczbę trafnych wyników można by było uzyskać stosując nazwę danej kancelarii we wszystkich możliwych kombinacjach, na co pozwala zastosowanie wyszukiwania kontekstowego -  artykuły są sprawdzane pod kątem występowania danego hasła we wszystkich możliwych kombinacjach i w określonym kontekście. Analizie ilościowej poddano artykuły z okresu 1 września 2007 – 31 sierpnia 2008 r., natomiast analizie jakościowej artykuły z okresu 1 czerwca 2008 – 31 sierpnia 2008.





Badania o plotkach w internecie

13 01 2009

Gwiazdy i ploty

Firma Polskie Badania Internetu (PBI) przeprowadziła badanie na temat popularności mediów o tematyce “people” oraz korzystania internautów z treści informacyjnych i rozrywkowych.

Raport „Gwiazdy i plotki” prezentuje dane na temat stopnia zainteresowania internautów tytułowymi gwiazdami oraz plotkami, rodzaju poszukiwanych na ten temat informacji oraz tego kim wg badanych są ulubione gwiazdy. W raporcie zaprezentowano również ocenę udziału celebrities w przedsięwzięciach o charakterze komercyjnym i charytatywnym.

Według raportu, co czwarty badany deklaruje, że interesuje się życiem gwiazd codziennie, a prawie połowa (49 proc.) robi to co najmniej raz w tygodniu. Powodami, dla których badani skupiają swoją uwagę na celebrities są przede wszystkim ciekawość oraz chęć rozrywki.

Dla 85 proc. ankietowanych głównym źródłem informacji na temat znanych osób jest internet – trzy pierwsze miejsca witryn o gwiazdach należą do Pudelka (48 proc.), Plotka (16 proc.) oraz Plejady (15 proc.). Respondenci rzadziej wskazywali na telewizję (45 proc) oraz kolorowe czasopisma (37 proc.).

Osoby odwiedzające portale o celebrities najchętniej interesują się multimediami. 67 proc. respondentów odwiedza galerie zdjęć, a 34 proc. – ogląda filmiki. Ankietowanych najbardziej interesuje życie aktorów filmowych (57 proc.), muzyków  i piosenkarzy (54 proc.) oraz aktorów serialowych (32 proc.). Życie polityków śledzi 28 proc. badanych, a sportowców – 25 proc. Najmniejszą uwagę internautów skupiają informacje na temat dziennikarzy (13 proc.) oraz biznesmenów (9 proc.).

Choć respondenci uznali, że o statusie gwiazdy decydują wybitne osiągnięcia na polu zawodowym (uważa tak 51 proc. ankietowanych), to tego typu informacje przyciągają uwagę co trzeciego badanego. Większą popularnością cieszą się plotki i ciekawostki, którymi interesuje się 45 proc. badanych. Afery i skandale oraz sukcesy i życie zawodowe znalazły się ex quo na drugim miejscu z wynikiem 30 proc.

Więcej informacji w załączonym wyciągu z raportu.





Przyszłość marki korporacyjnej

30 11 2008

Euro RSCG Poland przedstawiła raport „Przyszłość marki korporacyjnej” poświęcony oczekiwaniom konsumenta względem przedsiębiorstw i trendom w komunikacji korporacji. Wyniki badania przeprowadzonego w Polsce porównane zostały z danymi z Francji, Wielkiej Brytanii i USA. Publikacja jest pierwszą polską edycją KNOW, cyklu raportów na temat wyzwań współczesnej komunikacji marketingowej.

Nasze badanie wskazuje, że polski konsument zmienia swoje oczekiwania względem korporacji, staje się bardziej wymagający i świadomy jej zachowań – powiedziała Katarzyna Przewuska, dyrektor zarządzający Euro RSCG Sensors. – Korporacje powinny nie tylko włączać odpowiedzialność korporacyjną do swoich strategii biznesowych, ale również o niej komunikować w sposób zrozumiały dla konsumenta.

Euro RSCG wyróżniło pięć reguł korporacyjnej marki przyszłości, zgodnie z którymi konsumenci będą podejmować swoje decyzje zakupowe w przyszłości. Korporacje, chcąc osiągać przewagę konkurencyjną, powinny:

* Mieć cel poza zyskiem
* Dbać o swoich pracowników
* Angażować się społecznie
* Dbać o środowisko naturalne
* Szanować konsumentów i prowadzić z nimi otwarty dialog

- 75% polskich konsumentów chce łączyć zaufanie do firmy z jej odpowiedzialnością korporacyjną, ale nie zauważa większej aktywności przedsiębiorstw w tym obszarze. To powinno się zmienić, bo już ponad połowa Polaków świadomie podejmuje decyzje zakupowe, biorąc pod uwagę zasady postępowania jej producenta – dodaje Katarzyna Przewuska.

Badanie „Przyszłość marki korporacyjnej” zostało przeprowadzone przez IMAS International sp. z o.o. Instytut Badania Rynku i Opinii Społecznej we Wrocławiu na zlecenie EURO RSCG SENSORS, na reprezentatywnej próbie Polaków (n=505) Wyniki zostały porównane z analogicznymi badaniami przeprowadzonymi przez Market Probe International w Stanach Zjednoczonych (n=700), Wielkiej Brytanii (n=700) i Francji (n=450).





Kampania prezydencka zmierzona

12 11 2008

Podsumowanie kampanii w USA okiem NewsPoint

Po zakończonej kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych, specjaliści NewsPoint postanowili przyjrzeć się publikacjom na temat dwóch najważniejszych kandydatów w polskich serwisach internetowych. Analiza obejmuje okres od 4 maja do 4 października 2008 r. Z raportu wynika, że polskie media online, podobnie jak amerykańskie, prawie przez cały czas trwania kampanii chętniej pisały o kandydacie, który ostatecznie został wybrany przez Amerykanów. Pod sam koniec kampania została zdominowana przez tematykę ekonomiczną.

Liczba artykułów w polskich mediach stopniowo rosła w miarę rozwoju kampanii. W maju liczba publikacji zawierających nazwisko Barack Obama wyniosła 568, natomiast tekstów wymieniających nazwisko kandydata Republikanów pojawiło się niemalże 2 razy mniej, bo 291. Z kolei pod koniec kampanii – w październiku – o Johnie McCainie pisano aż 2475 razy, a o Baracku Obamie – 3082 razy.

W analizowanym okresie w polskich serwisach internetowych napisano o Baracku Obamie łącznie 10515 razy, natomiast o jego kontrkandydacie 7921 razy. Przez większość czasu trwania kampanii kandydat Partii Demokratycznej odnotowywał więcej publikacji, niż kandydat Republikanów. Wyjątkiem jest miesiąc wrzesień, w którym pojawiło się 2327 publikacji o Johnie McCainie, a o jego rywalu – 2152. Wówczas głównym tematem w mediach był krach finansowy w USA oraz działania podjęte przez kandydatów, a zwłaszcza przez Johna McCaina. Próba odłożenia pierwszej debaty telewizyjnej z uwagi na kryzys i walka o porozumienie Białego Domu z Kongresem w kwestii planu ratowania amerykańskiej gospodarki ostatecznie przyczyniły się do klęski kandydata Republikanów.

Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.

Najwięcej artykułów o obydwu kandydatach pojawiło się na początku czerwca, w pierwszych dniach lipca, w ostatnim tygodniu sierpnia, pod koniec września oraz w ostatnim tygodniu przed wyborami. W pierwszym tygodniu czerwca przeprowadzane były bowiem prawybory Demokratów, w których Barack Obama pokonał Hillary Clinton i zapewnił sobie nominację na stanowisko kandydata tej partii. Tym samym w mediach pojawiło się mnóstwo informacji o rezygnacji byłej Pierwszej Damy z wyścigu do fotela prezydenckiego, a także publikacji przybliżających sylwetkę Baracka Obamy.

W pierwszych dniach lipca (01.07 – 07.07) medialne trzęsienie ziemi wywołała deklaracja Johna McCaina o wykluczeniu Rosji z Grupy G8. Ponadto, w wyniku spadającej popularności przeprowadzono poważne zmiany w jego sztabie wyborczym. W polskich mediach online szerokim echem odbiła się również wizyta Radosława Sikorskiego w USA i jego rozmowy z Condoleezzą Rice, Johnem McCainem oraz Barackiem Obamą w sprawie tarczy antyrakietowej. W internetowych relacjach z rozmowy z kandydatem Demokratów często wspominano, że na wiosnę tenże senator jako jedyny z trojga wówczas głównych kandydatów do nominacji prezydenckiej (poza nim: senator Hillary Clinton i senator John McCain z Partii Republikańskiej) odpowiedział na ankietę rozesłaną przez organizację polonijną z pytaniami o stosunek do spraw interesujących Polaków.

Nagły wysyp publikacji pod koniec sierpnia (25.08. – 31.08) związany był przede wszystkim z konfliktem gruzińsko-rosyjskim oraz konwencją Demokratów, podczas której Barack Obama uzyskał oficjalną nominację partii na kandydata w wyborach. Polskie media zwracały również uwagę na fakt, iż gośćmi na konwencji byli doradcy polskiego prezydenta ds. wizerunku, którzy wybrali się tam, aby obserwować amerykańskie wzorce prowadzenia kampanii wyborczej. Szeroko komentowano poparcie udzielone mu przez Hillary Clinton, a także nominowanie senatora Joe Bidena na kandydata do urzędu wiceprezydenta. Ponadto często opisywanym tematem było kończące konwencję widowiskowe przemówienie Baracka Obamy, wygłoszone 28 sierpnia na stadionie Ivesco Field w Denver – dokładnie w 45. rocznicę pamiętnej mowy “I have a dream” Martina Luthera Kinga. Dzień później po stronie republikańskiej również miało miejsce bardzo istotne w kampanii wydarzenie – podczas konwencji John McCain oficjalnie wskazał swojego kandydata na wiceprezydenta. Została nim do tej pory niewymieniana wśród typowanych osób, 44-letnia gubernator Alaski Sarah Palin. Zdaniem ekspertów od wizerunku było to bardzo dobre posunięcie, ponieważ pozwoliło odwrócić uwagę mediów od niezwykle udanego przemówienia kandydata Demokratów. Jednocześnie umożliwiło McCainowi zwiększenie poparcia konserwatystów obyczajowych i religijnych, a także zebranie więcej głosów kobiet m.in. wśród tych rozczarowanych przegraną Hillary Clinton.

We wrześniu w publikacjach o kampanii amerykańskiej z uwagi na kryzys na pierwszy plan wysunęły się kwestie ekonomiczne. John McCain postanowił zawiesić kampanię na czas kryzysu i zaapelował do konkurenta o odłożenie pierwszej debaty telewizyjnej w Missisipi do momentu porozumienia miedzy Kongresem i prezydentem w sprawie tzw. planu Paulsona – ratowania amerykańskiego systemu finansowego. Apel spotkał się z odmową i wbrew intencjom Johna McCaina został odebrany jako tchórzostwo. Ponadto, gorliwie popierany przez Johna McCaina plan został odrzucony przez Kongres, i to właśnie głosami Republikanów. To wydarzenie ostatecznie pogrążyło wizerunkowo Johna McCaina, zwłaszcza, że tuż przed wybuchem kryzysu mówił o stabilnych podstawach amerykańskiej gospodarki. Od tego momentu w serwisach internetowych coraz częściej pojawiały się głosy komentatorów, określających to jako największy strategiczny błąd republikańskiego kandydata.

Wygląda na to, że w amerykańskich wyborach nastąpiła powtórka sytuacji sprzed 16 lat. W kampanii w 1992 roku George Bush wydawał się niezwyciężony. Jednakże dokuczliwa recesja, która dotknęła Stany tuz przed wyborami, przyczyniła się do zwycięstwa Clintona, który prowadził kampanię pod hasłem „It’s the economy, stupid” („Liczy się gospodarka, głupcze”).

Do wyszukiwania zastosowano frazy ”Barack Obama” i „John McCain” wraz z ich odmianami. Analiza objęła okres 4 maja 2008 r. – 4 listopada 2008 r.





Sondaż polityczny

7 11 2008

Sondaże kłamią ?

Jak twierdzą zgodnie politolodzy i socjologowie, twierdzenia, że „sondaże kłamią” pojawiają się przed każdymi wyborami (nie tylko w naszym kraju), czemu szczególnie nie ma się co dziwić. Spowodowane jest to tym, że choć wyniki przedwyborczych sondaży są na ogół bardzo podobne do rezultatów głosowania, to jednak występują też regularnie pewne – na ogół kilkupunktowe – rozbieżności między jednymi i drugimi. Wynika to nie tylko z faktu, że w badaniach stosowane różne metody, różnie formułowane są pytania, sondaże przeprowadzane są też w różnych terminach.

Na początku września 2004 r. dwa ośrodki badań opinii publicznej: CBOS i TNS OBOP podały mocno zróżnicowane dane dotyczące poparcia Platformy Obywatelskiej: 25 i 19 proc. Ponadto, w badaniu TNS OBOP dotyczącym PO od sierpnia poparcie dla tej partii spadło o 7 proc., podczas gdy CBOS podał, że pozostało na tym samym poziomie. Jak powiedziała PAP[1] Monika Pałasz z TNS OBOP, źródeł rozbieżności może być wiele. Mogą wynikać z metodologii badań, czyli sposobu ich budowy, rodzaju zadawanych pytań, wyboru wariantów odpowiedzi. Mogą też wynikać ze sposobu doboru próby.

- W TNS OBOP o preferencje partyjne pytane są te osoby, które deklarują, że pójdą (zdecydowanie lub raczej) głosować. „Odpadają” więc ludzie, którzy mówią, że raczej lub na pewno nie pójdą do urn oraz ci, którzy nie są pewni swojej decyzji o udziale w wyborach. O swoich preferencjach nie wypowiadają się ponadto osoby niezdecydowane na kogo będą głosować – tłumaczyła Pałasz.

Oznacza to, że z próby, która pierwotnie liczyła około tysiąc osób, zostaje około 400. Dla tej grupy błąd statystyczny może być znacznie większy. Maksymalnie może wynosić nawet i 5 proc. Krzysztof Pankowski z CBOS również jest zdania, że różnica w poparciu dla Platformy w obu sondażach mieści się w granicach błędu statystycznego. Jak dodał, nie znalazł on przyczyn tak raptownego spadku poparcia dla PO, gdyż w ostatnim czasie nie wydarzyło się nic, co mogłoby wpłynąć na poparcie dla tej partii.

Sam sposób dobierania próby – tłumaczy Pankowski – jest wszędzie taki sam. Dobiera się ją dzięki danym pochodzącym z GUS. Ale nieznaczną różnicę w wyniku może powodować np. sposób, w jaki firma prowadząca badanie „odcina” osoby, które odpowiadają w ankiecie, że nie pójdą na wybory. Więcej





Newslettery w Polsce

11 09 2008

E-mail marketing – Infomail

Elektroniczne biuletyny informacyjne, zwane newsletterami, są często rozsyłane przez redakcje najrozmaitszych witryn internetowych (naukowych, branżowych, firmowych). Jaki jest sposób wykorzystania tego narzędzia w Polsce, w jakim stopniu realizowany jest jego potencjał, z jaką częstotliwością odbywa się wysyłka tego rodzaju materiałów, jakie błędy popełniane są przy komponowaniu ich treści oraz w procesie dystrybucji – takie pytania badawcze sformułowali autorzy raportu „Wykorzystanie newsletterów przez witryny internetowe w Polsce” z redakcji serwisu Infomail.pl.

Badanie przeprowadzone zostało w okresie od 15 stycznia do 14 kwietnia 2008 r., a poddano mu 1000 losowo wybranych witryn zawierających okienka biuletynów firmowych, znajdujących się w Katalogu Newsletterów Infomail. Stanowi to około 10% ogólnej liczby e-biuletynów firmowych w Polsce, która według różnych szacunków waha się w granicach 10 000 – 13 000.

Charakter witryn, branże, z jakimi były związane oraz liczby użytkowników zapisanych do biuletynów zostały tak dobrane, by odpowiadały przekrojowi polskiego Internetu. Raport przygotowano na podstawie analizy rzeczywistych wysyłek przeprowadzonych przez witryny internetowe.

Wyniki i wnioski

Częstotliwość wysyłania e-biuletynów

W badanym okresie jedynie 17% witryn wysyłało swoje newslettery regularnie. Przez regularność rozumiane było dokonywanie wysyłek w stałych odstępach czasowych. 12% badanych witryn wysyła swoje biuletyny nieregularnie – sporadycznie. Aż 71% witryn, mimo dostępnego okienka newslettera, nie wysłało ani jednej wiadomości.

Fakt ten jest tym bardziej zastanawiający, że okres prowadzenia badań objął Święta Wielkanocne, które stwarzały okazję do przesłania życzeń do subskrybentów biuletynów. Jeśli odliczyłoby się od wysyłek sporadycznych te witryny, które w omawianym okresie przesłały biuletyn tylko z okazji Wielkanocy – odsetek stron, które nie przeprowadziły mailingu w badanym okresie, wyniósłby 76%.

Godziny dostarczania newsletterów

Najwięcej newsletterów dostarczanych jest w godzinach między 12:00 a 16:00. Jest to o tyle zrozumiałe, że są to naturalne godziny pracy firm, które biuletyny te rozsyłają. Biorąc pod uwagę cały zakres czasu pracy firm, odsetek wysyłek wynosi tu aż 42%.

Taki właśnie czas mailingów w dużym stopniu rozmija się jednak z preferencjami odbiorców. W badaniu przeprowadzonym przez SARE, na pytanie: „W jakich godzinach najchętniej otrzymywałbyś newslettery?”, respondenci odpowiedzieli:

przed 8:00 – 39%
pomiędzy 8:00 a 12:00 – 33%
między 12:00 a 16:00 – 9%
po 16:00 – 9%

W godzinach nocnych zazwyczaj rozsyłane są informacje z portali newsowych, których w Polsce jest stosunkowo sporo.

Część witryn, rozsyłając swoje biuletyny, nie panuje nad czasem ich dostarczenia, używając niewydajnych programów do wysyłki newsletterów. Naraża je to na straty, ponieważ skuteczność mailingów w dużej mierze zależy od pory otrzymania newsa przez adresata.

Rodzaje wysyłanych newsletterów

Z roku na rok rośnie liczba osób chętnie otrzymujących newslettery graficzne. Według badania SARE z 2007 roku 86% respondentów chętnie otrzymuje wiadomości w tej formie. To zdecydowanie więcej niż jeszcze w 2005 roku, gdy taką chęć deklarowało 65% badanych. Spory odsetek witryn wysyłających biuletyny w postaci graficznej wynika także z tego, że coraz więcej z nich sięga po profesjonalne rozwiązania do masowych wysyłek.

Niestety, wysyłanie wiadomości w postaci HTML (graficznej) niesie za sobą pewne zagrożenia (patrz kolejne dane dotyczące błędów popełnianych przez witryny przy wysyłce newsletterów graficznych).

Problemy z newsletterami

69% – taki odsetek biuletynów graficznych wymaga dodatkowego kliknięcia w programie pocztowym, aby grafiki mogły się wyświetlić. Test przeprowadzono przy Windows Vista Home i programie do odbioru poczty standardowym w tym systemie. Ustawienia nie były w żaden sposób zmieniane (standardowe ustawienia).

Mimo że istnieją metody przesyłania obrazków tak, aby nie wymagały dodatkowego klikania, zdecydowana większość witryn ich nie stosuje. W kilku badanych przypadkach grafiki nie wyświetlały się w ogóle. Wskazuje to na zaniechanie przez firmę przeprowadzenia wysyłek testowych.

2% – taki odsetek newsletterów kwalifikowany jest automatycznie jako „Wiadomości – śmieci”.

Inne dane, personalizacja

Tylko 3% badanych nadawców newsletterów personalizuje tematy wysyłanych wiadomości. Firmy nie korzystają ze służących do tego mechanizmów, choć mają taką możliwość. Opinie na temat personalizowania tematów newsletterów są podzielone. Widać, że serwisy nie chcą ryzykować wyboru rozwiązania, nie mając jednoznacznych wyników badań jego postrzegania przez odbiorców.

Personalizujący treści wiadomości stanowią 2% ogółu badanych nadawców. Jakość personalizacji także pozostaje na niskim poziomie, nawet gdy chodzi tylko o stosowanie właściwego rodzaju w zwrocie grzecznościowym (Pani / Pan) czy o zwracanie się do adresata po imieniu.

Personalizowanie komunikatów i treści w biuletynach jest zjawiskiem rzadkim (częstotliwość w granicach błędu statystycznego). W ciągu najbliższych lat można jednak spodziewać się zmiany w tym zakresie i znacznie lepszego dopasowania treści newsletterów do oczekiwań odbiorców. Sprzyjać temu będą coraz lepsze narzędzia do mass-mailingu oraz systemy sklepów internetowych.





Banki i ich relacje z mediami

22 08 2008

Bardziej usatysfakcjonowani, otwarci na mniej formalne kontakty, oczekujący szczerości i… fantazji – dziennikarze finansowi podsumowują współpracę z biurami prasowymi oraz rzecznikami banków. Aż 94% przedstawicieli mediów kontaktowało się z bankiem częściej niż raz w miesiącu. Choć nadal zawodzą podstawowe elementy jak szczerość, dyspozycyjność czy rzetelność, bankowe relacje z mediami coraz częściej opierają się na wyszukanych formach. Instytut badawczy ARC Rynek i Opinia analizuje opinie 50 dziennikarzy finansowych o polityce informacyjnej banków.

Dziennikarze doceniają różnorodność źródeł informacji o finansach. Częściej niż dwa lata temu korzystają z dostępnych, sięgając po nowe. Dziennikarze zajmujący się tematyką finansową preferują informacje „z pierwszej ręki” biura prasowego czy działu PR banku (92%). Strony internetowe  i internetowe biura prasowe cieszą się coraz większym powodzeniem (86%), jednak forma i ilość informacji na nich zawartych nadal nie satysfakcjonuje w pełni – pokazuje raport „Opinie dziennikarzy o bankach 2008”.

O finansach…off the record. Na szczególną uwagę zasługuje rosnąca popularność mniej formalnych źródeł informacji. W porównaniu z 2006 r. dziennikarze obecnie znacznie większą wagę przywiązują do rozmów z ekspertami, czy kuluarowych dyskusji przy okazji okolicznościowych spotkań. Wymieniane obok tradycyjnych metod zdobywania informacji własne wywiady czy nieoficjalne rozmowy są praktykowane przez wyraźnie większą grupę dziennikarzy (84%) niż dwa lata temu (odpowiednio: 60% i 55%).

Tu przedstawiciele mediów oczekują większej inicjatywy biur prasowych – sugerują z entuzjazmem organizację nieformalnych spotkań, dyskusji. Bliższy i niekoniecznie sformalizowany kontakt  z ekspertem jest w cenie.

Zmiana jakościowa w PR finansów dotyczy także zacieśniania relacji pomiędzy dziennikarzami, a biurami prasowymi czy ekspertami instytucji finansowych. Sformalizowany świat banków coraz częściej – z inicjatywy obu stron – otwiera się na nieoficjalne formy kontaktu. Dziennikarze to doceniają i obok postulatów o rzetelność i dostępność podstawowych informacji, oczekują komunikacji nieszablonowej.

Szczerość i fantazja w deficycie.Tam, gdzie spotyka się dziennikarz i rzecznik pojawiają się wzajemne oczekiwania. Listę życzeń przedstawicieli mediów otwierają: postulat konkretu, szczerości oraz kreatywności. To, co wydawałoby się podstawą dwustronnej komunikacji w finansowych media relations wciąż wymaga dopracowania.

Grzechy bankowych relacji z mediami? Dziennikarze finansowi zaliczają do nich niekonkretne i niepełne odpowiedzi, ukrywanie chwilowej niekompetencji i… brak fantazji. Równie ważna jak – podstawowa we współpracy – szczerość jest kreatywność i ciekawa forma nadsyłanych informacji – podkreślają badani dziennikarze.

Bądźmy w kontakcie. Coraz lepszym.Stały kontakt z biurami prasowymi banków (częstszy niż raz w miesiącu) deklaruje obecnie 94% dziennikarzy specjalizujących się w finansach i bankowości. Współpraca PRowców i dziennikarzy w branży finansowej jest więc częsta i regularna. Czy wzajemne relacje dziennikarzy i banków są więc już bliskie ideałowi?

Rosnące zainteresowanie tematyką finansową wzmaga natężenie kontaktów mediów z bankami, ale i niesie poważną zmianę jakościową. Ogólny poziom zadowolenia dziennikarzy z bezpośrednich kontaktów z biurami prasowymi banków wzrósł – przebieg współpracy satysfakcjonuje już 3 z nich. Dla porównania, w 2006 roku na brak zadowolenia w kontaktach z biurami prasowymi banków narzekał co piąty dziennikarz.

Bankowe top tematy. Bankowość dla klientów indywidualnych (88%) i karty płatnicze (86%) to zagadnienia, którymi dziennikarze finansowi zajmują się najczęściej. Kolejne zwykle obecne w pracy dziennikarzy to: kredyty i konta bankowe oraz nowe produkty i usługi (ok. 80%). Najbardziej niszowe – na liście zainteresowań pojedynczych dziennikarzy – okazały się być działania marketingowe, strategie sprzedaży, czy controlling.

Równocześnie do jakich informacji trudno jest dziennikarzom dotrzeć? Co drugi badany (54%) sygnalizuje utrudnienia w dostępie do wyników finansowych, prognoz, danych statystycznych, ale i dziedziny, o której najczęściej pisze czyli bankowości dla klientów indywidualnych. Brakuje rozbudowanych opracowań: zestawień i raportów nawiązujących do kontekstu branży, informacji o planach, perspektywach. Ale przede wszystkim „pakietów informacji podstawowych”: opłaty, prowizje czy wielkość sprzedaży poszczególnych produktów. Źródło: ARC Rynek i Opinia, 2008-08-21





Polacy nie wierzą w filantropię biznesu

1 08 2008

Wyniki badania “Odpowiedzialny biznes” przeprowadzonego wspólnie przez On Board PR i PBS DGA jednoznacznie wskazują, że dobroczynność biznesu nie zawsze spotyka się z uznaniem, na które liczą firmy podejmujące społeczne działania. Zdecydowana większość Polaków (73%) jest zdania, że firmy często lub prawie zawsze wydają na promocję swojej dobroczynności więcej niż na działania społeczne. Jedynie 13% dorosłych Polaków jest przeciwnego zdania.

Planet PR i ESC SA łapią wiatr w żagle

W lipcu do grona klientów agencji Planet PR dołączyła spółka ESC SA. Głównym zadaniem agencji będzie kompleksowa obsługa marki Vela CMS
(vela – łac.żagiel)  – nowoczesnego systemu do łatwego zarządzania, aktualizacji i rozbudowy serwisów www. Działania obejmować będą doradztwo komunikacyjne, zarządzanie relacjami medialnymi i opracowanie programu lojalnościowego dla klientów.