Sejmowanie a piarowanie
Zbigniewa Chmielowca, pięćdziesięciosiedmioletniego posła Prawa i Sprawiedliwości z Kolbuszowej na Podkarpaciu można nazwać zaprzeczeniem ideałów marketingu politycznego – poza swoim regionem jest kompletnie nieznany, nie pojawia się w mediach ogólnopolskich, daleko mu też do rangi czołowej postaci swojej partii. Mimo to w wyborach w 2007 roku w swoim okręgu osiągnął rekordowe poparcie. W ostatnich wyborach znalazł się w pierwszej dziesiątce posłów partii, z największą liczbą zdobytych głosów w swoim (tradycyjnie prawicowym) regionie.
Przykład posła Chmielowca był odpowiedzią dra Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego na pytanie, czy odpowiednia powierzchowność i medialność zapewnia zdobycie mandatu posła w wyborach parlamentarnych, czy może jest tylko jednym z wielu czynników, które są pomocne, ale wcale nie niezbędne w drodze do sejmowych ław.