Wielką zaletą Internetu w erze Web 2.0 miała być dla marketerów mnogość informacji, jakie pozostawiają on-line internauci – należało tylko nauczyć się je zbierać i analizować. Niektórzy twierdzą, że te optymistyczne wizje upadły w starciu z praktyką. Potrafimy skutecznie analizować dane z serwisów społecznościowych, blogów itp.?
To dobre pytanie. W przypadku Internetu w pierwszej fazie rozwoju istotnie doszło do swoistego zachłyśnięcia się faktem, że taki ogrom informacji jest dostępny. Zwłaszcza że pokazują one nie deklaracje, ale rzeczywiste działania określonych osób. Obecnie stosowane techniki analizy tych danych opierają się na metodach statystycznych i ekonometrycznych wywodzących się jeszcze z metodologii badań socjologicznych z lat 60. ubiegłego wieku. Nagle pojawiła się masa informacji, która jeszcze dziesięć, piętnaście lat temu pozostawała zupełnie poza zasięgiem profesjonalnej analizy danych do celów marketingowych.
Czytaj resztę wpisu »