Wyniki badania “Odpowiedzialny biznes” przeprowadzonego wspólnie przez On Board PR i PBS DGA jednoznacznie wskazują, że dobroczynność biznesu nie zawsze spotyka się z uznaniem, na które liczą firmy podejmujące społeczne działania. Zdecydowana większość Polaków (73%) jest zdania, że firmy często lub prawie zawsze wydają na promocję swojej dobroczynności więcej niż na działania społeczne. Jedynie 13% dorosłych Polaków jest przeciwnego zdania.
Planet PR i ESC SA łapią wiatr w żagle
W lipcu do grona klientów agencji Planet PR dołączyła spółka ESC SA. Głównym zadaniem agencji będzie kompleksowa obsługa marki Vela CMS
(vela – łac.żagiel) – nowoczesnego systemu do łatwego zarządzania, aktualizacji i rozbudowy serwisów www. Działania obejmować będą doradztwo komunikacyjne, zarządzanie relacjami medialnymi i opracowanie programu lojalnościowego dla klientów.
Najpotężniejsze marki na świecie nie przestają korzystać z kreatywności amatorów przy tworzeniu nowych reklam. Tym razem sieć telefonii komórkowej oferuje nagrody za dokończenie scenariusza jednej z trzech wersji reklamy telewizyjnej. Oszczędność i zainteresowanie mediów – to największe zalety amatorskich spotów. Krytycy zwracają jednak uwagę na wymierne straty, jakie „kreatywność tłumu” przynosi branży reklamowej.
Liczba rozwodów rośnie w Polsce systematycznie o kilka tysięcy rocznie; w 2006 roku wyniosła ona prawie 72 tysiące. Każdy trend wznoszący z definicji musi zainteresować pomysłowych przedsiębiorców, więc to aż dziwne, że rozwodowe targi wymyślono tak późno. Dla niecierpliwych dobra informacja – w końcu dotarły do Polski.
Ryk silnika, pisk opon i rywalizacja. Nie da się zaprzeczyć, że większość mężczyzn dobrze reaguje na takie bodźce. Nic dziwnego, że twórcy reklam, chcąc przykuć uwagę tej grupy docelowej, tak chętnie posługują się formą wyścigów samochodowych. Przykładem może być kolejna gra promująca dietetyczną colę – „Coke Zero Rooftop Racer”. Atrakcji dla typowego przedstawiciela płci brzydkiej jest tu pod dostatkiem.
„Nie zajmuję się pomówieniami” – powtarza raz po raz kolejny polityk, jakby nie zdając sobie sprawy, że to, od czego się odżegnuje, jest jednym z podstawowych narzędzi marketingu politycznego. Przykładem kampanie wyborcze w Stanach Zjednoczonych, przy których nasz „dziadek w Wehrmachcie” to dziecinada. Sztab czarnoskórego kandydata na prezydenta nie szczędzi trudów w walce z pojawiającymi się plotkami, wiedząc, że cios wymierzony znienacka przez sprawnego spin doctora potrafi znokautować każdego kandydata.
Jesteśmy w jednym domów klubu Soho House, przed nami wieczór w ekskluzywnej restauracji, a tu taka plama… nie mamy się w co ubrać! Nic nie szkodzi. Dzięki „Pogotowiu Garderobianemu” internetowego domu mody